|
Pieprzne dialogi, czyli o onej, onym i pewnej sypialni
czwartek, 13 marca 2008
EPILOG
Trochę chmur, trochę słońca Coś z początku, coś z końca Trochę pieprzu, ciut mięty Część dróg prostych, część krętych Ciut poezji, ciut prozy Trochę plew, trochę ziarna Taka miłość, taka miłość W sam raz, idealna Była taka dokładnie jak trzeba Miała zalet tak wiele jak wad Tyle piekła w niej było co nieba Taka miłość w sam raz, akurat Chyba zgodzisz się ze mną, kochana To rzecz pewna, jak dwa razy dwa Nasza miłość jest raczej udana Zażywajmy więc póki się da
wtorek, 04 marca 2008
NOC POŚLUBNA
Pierwsze newsy małżeńskie i, jak pisaliśmy, ostatnie w ogóle. ona (po): o matko, aaalleeee było... chyba mnie aż obtarłeś ;)
poniedziałek, 03 marca 2008
STAŁO SIĘ (ślub)
on (zdecydowanie): świadomy praw i obowiązków wynikających z założenia rodziny uroczyście oświadczam, że wstępuję w związek małżeński ... i przyrzekam, że uczynię wszystko, aby nasze małżeństwo było zgodne, szczęśliwe i trwałe Zresztą popatrzcie sami: czy tak mogą wyglądać seksoholicy? Tacy... zaobrączkowani?
Tacy zwyczajni?
Kolejny blog z małżeńskimi rozmówkami w miejsce seksoholicznych mijałby się chyba z celem, bo i tak ml'om nikt nie dorówna :) Dlatego też kłaniamy się grzecznie, dziękujemy za uwagę nieustającą przez ponad rok i mówimy do widzenia. Jeszcze tylko kilka poślubnych wpisów, a potem - żegnaj, blogu! Ewentualna reaktywacja nastąpi po równie ewentualnym rozwodzie ;) Jak na razie możemy tylko obiecać, że nie omieszkamy donosić o pojawianiu się seksoholiczątek.
sobota, 01 marca 2008
PRZEDŚLUBNIE
ona: zobacz, co wyczytałam... już nie wiem czy się martwić, czy cieszyć? "Mężczyzna Żonaty - czyli MĄŻczyzna (w skrócie mąż) - bardzo popularne, domowe zwierzę futerkowe bytujące przy kobiecie. Porusza się zwykle na dwóch nogach w pozycji wyprostowanej. (No, chyba, że zachla, to wtedy na czterech.) Z niektórymi osobnikami można żyć w bardzo przyjemnej symbiozie. Inni natomiast przybierają postawę pasożytniczą (...) Gdy ma wysprzątaną klatkę, gdy jest najedzony i gdy mu się regularnie obciąga, jest wyjątkowo miłym, wręcz uroczym stworzeniem. Owszem, bywa czasem upierdliwy, ale cóż... (...) W końcu to przecież mąż!" on: ale czym chcesz się martwić? myślałaś, że po ślubie nie będę dokładnie taki, jak jestem teraz?
piątek, 29 lutego 2008
STRES PRZEDŚLUBNY
Pokłócili się, najpewniej pod wpływem stresu przedślubnego. on: jeślibyśmy teraz się rozstali, to nie wiem, czy znalazłbym jeszcze kogoś, z kim takie rzeczy mógłbym wyczyniać w łóżku!
czwartek, 28 lutego 2008
LIBIDO NIE JEST ROZMOWNE
on (wraca z pracy): jak tam twoje libido? ona: nie wiem, nie rozmawiamy ze sobą
środa, 27 lutego 2008
ZESTAWIENIE
on (ogląda zdjęcia z jej wieczoru panieńskiego i komentuje z właściwą sobie wredziolowatością): specjalnie dobierasz sobie takie brzydkie koleżanki, żeby jeszcze ładniej wyglądać na ich tle, czy przypadkiem tak wyszło?
wtorek, 26 lutego 2008
ORGAZMY NA WIECZORZE PANIEŃSKIM
ona (relacjonuje mu swój wieczór panieński): i najlepsza przyjaciółka zamówiła mi orgazm, ale powiem ci że nazwa jest przereklamowana, bo wcale nie byłam nim zachwycona on: słucham?! jak to "zamówiła ci orgazm", miało nie być striptizera! i co to w ogóle ma znaczyć!!! ona: taki drink jest co się nazywa orgazm!!! on (z wyraźną ulgą): aha... ja tam się nie znam, ja tylko piwo piję
poniedziałek, 25 lutego 2008
REKLAMA
Plotki na wieczorze paieńskim. koleżanka onej: a jaki on jest w łóżku? nie opowiadałaś mi jeszcze nigdy!
piątek, 22 lutego 2008
ONA ZNALAZŁA I SIĘ ZGADZA
ona: zobacz jakie fajne coś znalazłam! mięła wieczność on (przychodzi do pokoju, ale najwidoczniej zapomniał już, że ona go wołała)
poniedziałek, 18 lutego 2008
UWAGA, WYSTRZAŁ
ona: uważaj, to mydło strzela! on (nie zrozumiawszy, beztrosko naciska mydło w płynie, które wypluwa porcję mydła... na odległość metra): coś ty kupiła?! ona: nie wiedziałam, że takie będzie... jak pierwszy raz myłam ręce to sobie całą bluzkę zachlapałam, a ty przynajmniej byłeś przeze mnie ostrzeżony, tylko to do ciebie nie dotarło! on (zmywając mydło z koszuli): pierwszy raz w życiu widzę mydło z cumshotem
piątek, 15 lutego 2008
POROZUMIENIE BEZ SŁÓW
ona (ponieważ czas i miejsce nie pozwalają mówić o tym głośno, chce pisemnie obwieścić swoją chcicę): muszę ci coś zapisać, podasz mi kartkę i długopis? on (nawet nie sięgając po wskazane akcesoria): wiem, ja na ciebie też
środa, 13 lutego 2008
ZARZUT
ona (czepia się) on (z pretensją w głosie): masz mi coś do zarzucenia? ona (po namyśle): mogę ci nogi na ramiona zarzucić
poniedziałek, 11 lutego 2008
DZIURKA
ona: zobacz, co mi się w swetrze zrobiło! on (z łazienki): co? ona: dziurka! on: to w takim razie nie muszę patrzeć, już twoją dziurkę nie raz widziałem
czwartek, 07 lutego 2008
GRY SŁOWNE (kryptoreklama)
on (w centrum handlowym): patrz, bank "Dominet" - z czym ci się to kojarzy? ona (po namyśle): z dominacją? on (nie dowierza): a nie z minetą? przecież to jest bank do czego? do minet!
poniedziałek, 04 lutego 2008
ZNIKĄD RATUNKU
ona: za dużo ostatnio palę, zrób coś żebym przestała, nie chcę mieć zażółconych zębów do ślubu! on: nie mogę, brak uzależnienia jest jak cnota - nie odrasta
sobota, 02 lutego 2008
NIECH ZAZDROSZCZĄ
On, wysłuchawszy opisu kreacji (niedługa, niebiała, niekonwencjonalna, idealnie pasująca do karnacji onej i tym podobne), idzie wraz z oną do sklepu. Ona ma przymierzyć, on ocenić efekt, bowiem na dokonanie wyboru już najwyższa pora. Dla ciekawskich: suknia jest skrzyżowaniem dwóch poniższych na szybko wyszukanych w internecie. Czerwona (odcień podobny do tego niżej, pasuje do ciemnej karnacji onej), z przodu krótka (przed kolana), im jednak bardziej z tyłu, tym jest dłuższa, przechodząca w długi, ciągnący się po ziemi tren (podobnie jak na zdjęciu). Góra wiązana z przodu jak gorset, do tego małe ramiączko-rękawki (znacznie mniejsze niż na zdjęciu niżej w tej sukience na manekinie). Plecy odsłonięte tak jak na drugim zdjęciu. Do tego będą długie rękawiczki, włosy upięte, na szyi aksamitka z jakimś biżutem dopasowanym do długich czerwonych kolczyków z kryształków Svarovskiego, które ona w zeszłym roku dostała od onego w prezencie.
czwartek, 31 stycznia 2008
PRZEDŁUŻENIE
on (podnieca się tym, że kupił sobie supersamochód - ona nie zna się jaki, wie tylko że czerwony i ładnie wygląda): zobacz, ma to, ma jeszcze tamto, a poza tym zwróć uwagę na to że... (dużo niezrozumiałych technicznych słów) ona: opowiadasz o nim tak, jakby wydłużał ci członek co najmniej o 5 centymetrów
wtorek, 29 stycznia 2008
CZY TATA CZYTA TACYTA
Na dziś - dwa okołoseksualne cytaty, jeden wart drugiego. Przypadły nam do gustu, więc zamieszczamy PS Za niecałe dwie godziny kończy się głosowanie na bloga roku. Niestety nie jesteśmy w klasyfikacji jakoś niebotycznie daleko, niemniej dziękujemy tym kilkorgu wiernym czytelnikom, którzy pofatygowali się oddać na nas głos.
sobota, 26 stycznia 2008
INTELEKTUALISTA
ona (ze względu na jakiś film na DVD kupiła sobie jakąś bzdurną "babską" gazetę, po czym z braku lepszego zajęcia część jej zawartości, w tym parę psychotestów przeczytała w autobusie w drodze do domu): testy są głupie, zobacz co mi wyszło Twój typ: intelektualista (...) Łóżkowe porywy namiętności spychasz na dalszy plan. (...) Ale nie bagatelizuj tej drugiej, cielesnej strony uczucia! (...) Nawet najwięksi intelektualiści nie są ślepi i głusi na rozkosze cielesne. on: sugerujesz, że jestem intelektualistą czy że powinnaś ze mną zerwać dlatego, że nim nie jestem? bo nie wiem, czy mam się obrazić mniej czy bardziej
piątek, 25 stycznia 2008
SŁAWA
on: zgadnij jaka sytuacja miała miejsce dziś u mnie w pracy Kolegów onego pozdrawiamy serdecznie. Jakby co i tak się wyprzemy że my to my.
czwartek, 24 stycznia 2008
IUS PRIMAE NOCTIS
ona: wiesz czego się dziś dowiedziałam? że mój znajomy z ...a, były facet Najlepszej Przyjaciółki, jest teraz urzędnikiem stanu cywilnego! on: jak chcesz, to może nam udzielać ślubu ona: nie chcę, bo pewnie domagałby się ius primae noctis on (z ironią): to chyba co najwyżej ze mną by mógł
wtorek, 22 stycznia 2008
PATRIARCHAT
ona: a co z moim orgazmem? on: nie będzie dziś ona (oburzona): dlaczego?! on (niechętny jej pomysłowi na studiowanie gender studies w ramach studiów podyplomowych): żebyś przekonała się czym naprawdę jest patriarchat
poniedziałek, 21 stycznia 2008
POŻARTOWAĆ NIE MOŻNA?
on: na tej wczorajszej imprezie to chyba tylko my się kochaliśmy PS Jeśli chcesz oddać na nas głos, wyślij SMS o treści I00563 (zaczyna się "i zero zero" - litera jest tylko na początku, potem są cyfry) na numer 71222 . Koszt: 1,22 zł brutto. Dla głosujących przewidziano nagrody.
niedziela, 20 stycznia 2008
BAL EROTOMANA
Przedwczoraj w klubie Maska on i ona zawitali na imprezę "tylko dla dorosłych" zatytułowaną jak wyżej. Było zabawnie i erotycznie. Onemu jedna rzecz wciąż nie może wyjść z głowy... on: kochanie, a może jednak kupisz sobie któryś z tych dwóch zestawów, co nam się tak w piątek podobały? Zestaw 1 - warstwa zewnętrzna
Kto wie, może się jednak skusimy? |
Archiwum
Zakładki:
DIALOGI INNYCH ONYCH
ROZMÓWI ILUSTROWANE
SEKS W WIELKIM MIEŚCIE
SEX INSTRUCTIONS
TYLKO SZTUKA CIĘ NIE OSZUKA
Z POMOCNĄ DŁONIĄ PODĄŻAJĄC
|